Mord dokonany na polskich jeńcach wojennych we wsi Podgaje (Flederborn) w lutym 1945 r.

Juergen Fritz, Edward Anders

DOI: http://dx.doi.org/10.12775/EO.2012.009

Abstrakt


Gdy polscy i radzieccy żołnierze zdobyli pomorską miejscowość Podgaje (Flederborn) 3 lutego 1945 r., w spalonej stodole znaleźli ciała trzydziestu dwóch polskich jeńców wojennych, niektóre związane drutem. W raportach Wojska Polskiego stwierdzono, że ci żołnierze, wzięci do niewoli w bitwie 31 stycznia 1945 r., zostali oblani benzyną i spaleni żywcem przez SS. O morderstwa są podejrzane: 2. Batalion (holenderskiej) Dywizji Grenadierów Pancernych SS, 15. (łotewska) Dywizja SS i kilka grup bojowych niemieckiego Waffen SS. Dzienniki i książka majora Jūlijsa Ķīlītisa, dowódcy 1. Batalionu 34. Pułku 15. Dywizji, pokazują, że pierwsze oddziały łotewskie przybyły do wsi Podgaje tylko kilka godzin po tym, jak 48. Pułk wziął do niewoli pierwszą grupę trzydziestu siedmiu polskich żołnierzy. Przed wkroczeniem do wsi Podgaje Łotysze stoczyli bitwę z dwoma polskimi batalionami i wzięli do niewoli kolejną grupę 95–150 żołnierzy, których przekazali do 48. Pułku według standardowej procedury. Niestety, 48. Pułk rozstrzelał ich tego samego wieczoru. Trzydziestu siedmiu więźniów milczało podczas przesłuchania wkrótce po schwytaniu. Wszystkim udało się uciec, ale trzech zostało zabitych podczas ucieczki, trzydziestu dwóch zostało schwytanych ponownie i tylko dwóch zbiegło. Trzydziestu dwóch zostało następnie związanych drutem telefonicznym, a nie drutem kolczastym, i prawie na pewno nie spalono ich żywcem, ale zostali oni zastrzeleni tego samego wieczoru. Ogień, który spalił ciała, powstał dwa i pół dnia później, kiedy niszczycielskie bombardowanie artyleryjskie sił radzieckich i polskich spaliło w 90% wieś. Pęcherze, powstałe w wyniku spalenia, które komisja medyczna przyjęła jako dowód na spalenie żywcem, według źródeł nowoczesnej patologii sądowej nie są wiarygodnym kryterium. Liczba jeńców wojennych zastrzelonych przez hitlerowców w Podgajach wynosiła 160–210, a nie 32, więc przestępstwo, choć mniej okrutne, miało o wiele większy zasięg. Najprawdopodobniej morderstwa zostały popełnione przez holenderskich esesmanów i/lub przez którąś z niemieckich grup bojowych SS. Łotewscy żołnierze najwidoczniej nie byli w to zaangażowani.


Pełny tekst:

PDF




Partnerzy platformy czasopism