: Hoene Wroński, Philosophie critique découverte par Kant

Hoene Wroński, Philosophie critique découverte par Kant

 

1. Odpychanie albo siła pochodząca z repulsji.

 

Podstawą odpychania, albo siły repulsji, materii jest dążenie do wydostania się z miejsca, w którym materia ta się znajduje, do zajęcia przestrzeni która ją otacza.

Aż do czasów Kanta, filozofujący fizycy twierdzili, że właściwość materii polegającą na zajmowaniu, albo innymi słowy, na wypełnianiu* przestrzeni, należy uznać za [właściwość realnie] istniejącą w świecie, który jest przedmiotem zmysłów zewnętrznych. Kant słusznie zauważył, że zgodnie z tymi pojęciami zwykła obecność jakiejś realnej rzeczy w przestrzeni musiałby już zakładać opór, który oznacza wypełnianie (jeśli wolno mi użyć takiego wyrażenia) przestrzeni i że przez to byłoby niemożliwe, zgodnie z zasadą sprzeczności, aby jakaś inna rzecz znajdowała się w tym samym czasie, w tej samej przestrzeń, w której byłaby już obecna inna rzecz. Jednak, można dodać z przekorą, zasada sprzeczności nie jest zdolna wypchnąć materii, która zbliżając się próbuje wniknąć w tę samą przestrzeń, w której znajduje się inna materia[1].

Sam warunek możliwości właściwości materii polegającej na wypełnianiu przestrzeni, albo lepiej, na stawianiu oporu wszystkiemu co dąży do tego, aby wniknąć w przestrzeń, w której znajduje się materia, opiera się na sile materii, która odpycha wszystko, co dąży do wniknięcia w przestrzeń, którą owa materia zajmuje. W ten sposób materia wypełnia przestrzeń dzięki specyficznej sile poruszającej [motrice] a nie, jak wierzono przed Kantem, przez sam fakt [swego] istnienia[2].

Tą siłą poruszającą [motrice] jest odpychanie albo pierwotna sprężystość materii[3]. – Siły, których działanie przeciwne jest odpychaniu materii, są – rozpatrywane w tym konkretnym aspekcie – siłami przyciągania, natomiast rozważane w sposób ogólny, mogą należeć do wszystkich form aktywności poruszających materię. – Siły wewnętrznie przyciągające w stanie równowagi wywołują ustanie wszelkiego bezpośredniego przejawiania się sprężystości materii w jej relacjach zewnętrznych. Ten przypadek dotyczy wszystkich ciał stałych i płynnych, które nie rozszerzają się w próżni. Siły zewnętrznie przyciągające, odwrotnie, w stanie równowagi powodują ustanie wszelkiego bezpośredniego przejawiania się pierwotnej sprężystości materii w jej relacjach wewnętrznych.

Materia może być zagęszczana w nieskończoność, ale przestrzeń którą materia zajmuje nie może nigdy, w wyniku tej kompresji, zostać całkowicie usunięta[4]. – Ten ostatni warunek wynika z nieprzenikliwość materii. Polega on na tym, że siła rozszerzania się materii rośnie wraz z jej kompresją[5].

Prawo zmiany stopnia siły rozszerzającej [materii], przy różnych postaciach kompresji, pochodzącej z materii nie jest znane ani a priori, ani a posteriori. – Prawdziwy jest wniosek, jaki Newton (Prin. Phil nat. lib. II propos. 23 schol.) wyciągnął z prawa Mariotte’a[6], że mianowicie cząsteczki powietrza odpychają się z siłą odwrotnie proporcjonalną do ich odległości[7]; ale odpychanie wskazane przez prawo Mariotte’a, nie jest wcale rozszerzaniem wywodzącym się z materii; jest ona skutkiem tego rozszerzania i zarazem ciążenia, a wreszcie także spójności [cohésion]* cząsteczek[8]. –

Jeżeli założymy, że wielkość siły rozszerzającej [pierwotnie] wywodzącej się z materii zmienia się odwrotnie proporcjonalnie do jej [tzn. owej materii] rozciągłości – to znaczy do wielkości przestrzeni, którą ona zajmuje – to jej zmiany zachodziłyby w odwrotnej proporcji do stopnia ściśnięcia, czyli odwrotnie proporcjonalnie do sześcianu rozmiarów liniowych ściśniętej materii. To ostatnie prawo dałoby się sformułować a priori, gdyby udowodniono realność tego, co zostało założone, jest ono znane wyłącznie dzięki warunkom możliwości rozszerzania się albo sprężystości pochodzącej z materii.

Materia, pierwotnie wyposażona w siły rozszerzające, możliwa jest tylko, gdy jednocześnie jest zdolna do sił, których działanie przeciwstawia się siłom rozszerzającym. Pośród tych ostatnich sił, ciążenie, które będzie nas zajmować [w następnym rozdziale], jest jedyną [siłą], jaką współcześnie uważa się za podstawową siłę materii. O kohezji i adhezji, których źródeł nie zdołano do tej pory empirycznie ustalić, nie będziemy tutaj mówili dopóki nie rozwiążemy kwestii podstawowych rodzajów aktywności materii.

Właściwości rozszerzania się albo sprężystości wywodzące się z materii nie uważa się jeszcze za dość ważne, aby stanowiły przedmiot nauki szczegółowej. Właściwości te prawie zawsze są połączone z innymi podstawowymi formami aktywności materii. Połączenie to po części przyczyniło się do tego, że zagadnienie o którym mowa aż do czasów Kanta umykało wszystkim fizykom.



* Proste zajmowanie przestrzeni nie może odwoływać się do właściwości materii określonej nazwą sugerującą opieranie się innym materiom dążącym do wniknięcia w przestrzeń, w której znajduje się ta pierwsza. Zasada zajmowania przestrzeni nie zawiera żadnego ustalenia dotyczącego działania rozumianego jako zajmowanie przestrzeni, jest daleko od wyznaczania oddziaływania oporu wbrew wszystkiemu co dąży do wniknięcia w przestrzeń. Nie zaprzecza ona jednak temu, co dotyczy działania przeciwnego. To dlatego Kant zastępuje tę nazwę terminem wypełnianie przestrzeni. [Por. I. Kant, Metafizyczne podstawy przyrodoznawstwa, IV 497 (Uwaga do Definicji 1): „Wyrażeniem zajmować przestrzeń, tj. bezpośrednio być obecnym we wszystkich jej punktach, posługujemy się, żeby określić rozciągłość rzeczy w przestrzeni. Jednak ponieważ w tym pojęciu nie określono, jaki skutek wypływa, a nawet czy w ogóle jakiś skutek wypływa z tej obecności [ciała w przestrzeni], czy oznacza ono opór [stawiany] innym [rzeczom], dążącym do przeniknięcia w to miejsce […] w pojęciu »zajmowania przestrzeni« wszystko to pozostaje nieokreślone, w ten sposób [wyrażenie] wypełniać przestrzeń jest dokładniejszym określeniem pojęcia »zajmować przestrzeń«.” (przyp. T.K.)].

[1] [Por. I. Kant, Metafizyczne podstawy przyrodoznawstwa, IV 497–498: „Lambert oraz inni właściwość materii, dzięki której wypełnia ona przestrzeń określali słowem masywność [Solidität] […]. Według ich pojęć, obecność czegoś realnego w przestrzeni zakłada ten opór już przez samo swoje pojęcie, a więc zgodnie z zasadą sprzeczności, i prowadzi do tego, że nic innego nie może istnieć równocześnie w przestrzeni, w której obecna jest taka rzecz. Jednakże zasada sprzeczności nie powstrzyma żadnej materii, zmierzającej do tego, ażeby wniknąć do przestrzeni, zajmowanej przez inną materię.” (przyp. T.K.)].

[2] [Por. I. Kant, Metafizyczne podstawy przyrodoznawstwa, IV 497: „Materia wypełnia przestrzeń nie po prostu dzięki swojemu istnieniu [Existenz], lecz dzięki szczególnej sile poruszającej” (przyp. T.K.)].

[3] [Por. I. Kant, Metafizyczne podstawy przyrodoznawstwa, IV 499 oraz IV 500 (przyp. T.K.)].

[4] [Por. I. Kant, Metafizyczne podstawy przyrodoznawstwa, IV 501 (przyp. T.K.)].

[5] [Por. I. Kant, Metafizyczne podstawy przyrodoznawstwa, IV 501–502 (przyp. T.K.)].

[6] [Chodzi o prawo gazu doskonałego Boyle’a–Mariotte’a w terminologii przyjętej u nas. Newton w tym twierdzeniu dowodzi, że prawo takie wynika z sił odpychania między cząstkami gazu, które są odwrotnie proporcjonalne do odległości między cząstkami. Wniosek Newtona jest fałszywy, prawdziwe wyjaśnienie prawa Boyle’a–Mariotte’a podał Daniel Bernoulliego w 1738. Wyjaśnienie Bernoulliego nie było jednak powszechnie przyjęte. (przyp. J. K.)].

[7] [„[…] jeśli  centralne siły odpychania pomiędzy cząsteczkami są odwrotnie proporcjonalne do kwadratów odległości miedzy ich środkami, to trzecie potęgi ciśnień będą proporcjonalne do czwartych potęg gęstości. Jeśli centralne siły odpychania są odwrotnie proporcjonalne do trzecich lub czwartych potęg odległości, to trzecie potęgi ciśnień będą proporcjonalne do piątych lub szóstych potęg gęstości. Ogólnie, teslo D jest odległością, E jest gęstością sprężystej cieczy oraz jeśli centralne siły odpychania są odwrotnie proporcjonalne do dowolnej potęgi odległości Dn, której wykładnikiem jest n, to ciśnienia będą proporcjonalne do pierwiastków trzeciego stopnia potęg En+2, których wykładnikiem jest n + 2, i na odwrót.” I. Newton, Matematyczne zasady filozofii przyrody, przeł. J. Wawrzycki, Kraków 2011, s. 453 (przyp. T.K.)].

* Nie powinno wywoływać zdumienia, że mówię tutaj o kohezji między cząsteczkami materii płynnej. W dalszej części książki zobaczymy, że nie ma większej ani mniejszej kohezji cząsteczek materii, które opierają swoje istnienie na stabilności i płynności, tak jak wierzono jeszcze przez Kantem.

[8] [Cały akapit jest niemal dosłownym powtórzeniem fragmentu rozprawy Kanta. Por. I. Kant, Metafizyczne podstawy przyrodoznawstwa, IV 522: „Z prawa pierwotnie odpychających się części materii odwrotnie proporcjonalnie do sześcianu ich nieskończenie małych odległości koniecznie musi wynikać całkowicie inne prawo ich rozszerzenia i sprężenia, niż prawo Mariotte’a dotyczące powietrza, ponieważ [dowód] tego ostatniego prawa dotyczy sił odśrodkowych najbliższych względem siebie cząstek powietrza, które są odwrotnie proporcjonalne do odległości między tymi cząstkami, jak wykazuje Newton (Philosophiae Naturalis Principia Mathematica, Lib. II, Prop. 23, Schol.). Jednakże siły rozciągającej [Ausspannungskraft] tej cząstki nie wolno traktować jak oddziaływania pierwotnych sił odpychania; zależy ona od ciepła, które nie tylko jako przenikająca do nich materia, ale, wszystko na to wskazuje, swoimi drganiami zmusza do oddalania się od siebie właściwe cząstki powietrza (którym można przypisać ponadto rzeczywiste oddalenie od siebie). Na podstawie praw udzielania ruchu za pośrednictwem drgań sprężystych materii można dobrze zrozumieć to, że te drżenia muszą u najbliżej położonych cząstek wywoływać siłę odśrodkową, odwrotnie proporcjonalną do ich odległości.” (przyp. T.K.)].

 

Przeł. Marta Agata Chojnacka i Kinga Kaśkiewicz



Partnerzy platformy czasopism